The actress

Nie każdy może być wielkim artystą, ale wielki artysta może ujawnić się w każdym

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Prolog

Słuchałam właśnie koniec piosenki zespołu, którego nazwy nawet nie znałam. Ostatecznie przycisnęłam walizkę i z całej siły pociągnęłam za suwak. Zapięło się.
Zmęczona opadłam na swoje łóżko w pokoju. Resztkami sił podniosłam głowę i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Z trudem przyjmowałam wiadomość, że ostatni raz widzę to miejsce.
Po skończeniu się piosenki wstałam, zabrałam telefon i zniosłam do salonu swoją ostatnią, ważącą przynajmniej tonę walizkę i torbę podręczną.
- Judy, pakujesz się? - krzyknęłam do młodszej siostry.
- Chwila, już zaraz... Cassie, nie dam rady, chodź tutaj!
Westchnęłam i pobiegłam do mniejszego pokoju siostry, gdzie wszystkie ściany były oblepione kolorowymi farbami. Uśmiechnęłam się na widok kilku namalowanych ręcznie kwiatków z czasów dzieciństwa. Miło było patrzeć na swoje stare dzieło.
- Co się dzieje?
Judy podskakiwała przed szafą, próbując dosięgnąć najwyższej półki.
- Nie... mogę... dostać... - mówiła, robiąc przerwy między podskokami. - Och! W życiu tam nie dosięgnę! - krzyknęła, kończąc podskoki. - Gdybyś nie zabierała mi krzesła, już dawno bym skończyła!
- Dobra, już pomagam. I... hej! Przepraszam! - powiedziałam z uśmiechem patrząc na teatralny, nienawistny wzrok siostry. Sięgnęłam do półki, stając na palcach i wyciągając zawartość. Było to kilka ubrań i dwa misie.
- Proszę, a teraz włóż to do torby. Ja wezmę resztę twoich rzeczy. - powiedziałam, wychodząc z niewielką torbą.
Po kilku minutach o salonu weszła i ona, ciągnąć walizkę. Miała smutną minę.
- Nie mogę uwierzyć, że stąd wyjeżdżamy. - szepnęła. Westchnęłam i podeszłam do niej.
- Ja też, to bardzo dziwne. Ale pomyśl, mama ma teraz lepiej, a my będziemy w nowej szkole, poznasz nowe koleżanki... Nie cieszysz się?
- To nie to samo. - powiedziała. - Mama nie może z nami jechać, prawda?
Westchnęłam. Czułam, że będziemy musiały jeszcze o niej rozmawiać. Sama nie wierzyłam w to co mówię. Dobrze wiedziałam, że zmiana rodziny to nie jest dobry pomysł.
- Nie, nie może z nami jechać. - odparłam. - Ale jest teraz w dobrych rękach, często będziemy ją widywać.
Judy westchnęła i pociągnęłam nosem. Postarałam się nie iść w jej ślady. Teraz ja byłam tą odpowiedzialną osobą, nie mogłam płakać przy własnej siostrze.
- A jeśli ta nowa rodzina nie będzie fajna? - spytała się. Uśmiechnęłam się słabo.
- Myślą, że jakoś się przyzwyczaimy. Pomyśl, tyle przeszłyśmy, na pewno razem damy radę.
Przytuliłam się do niej ostatecznie.
- No, już na nas czekają! Zawołaj pana z dworu, niech wie, że jesteśmy gotowe. - popędziłam ją.
Ja sama wstałam i zaczęłam ciągnąć walizki siostry na dwór. Coś czułam, że nie będzie łatwo.
No, tak. Nic nie jest idealne.
Ale muzyka zawsze pomaga...

__________


Więc oto prolog! Uprzedzam, że sporo zmieniłam w tym opowiadaniu. Radzę nie przyzwyczajać się do tego, co było wcześniej.
Mam nadzieję, że prolog jest w miarę dobry. I zachęca do pierwszego rozdziału. Nie zmieniałam też nazwy mojego bloga. Uważam, że ta nazwa jest odpowiednia.
Do następnego!!!
Tagi: ...
14.10.2015 o godz. 14:43
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Hikiraji
15.10.2015, 01:01
Hikiraji napisał(a):
fajny prolog, podoba mi się, tak to czekam na kolejny :D
gabi12734
The actress
Skąd: Polska
O mnie: Romantyczka ze Szkoły Muzycznej
statystyki
sekcja użytkownika
Emeli Sande - Read All About it, John Legend - All of me, Birdy - skinny love